14 grudnia 2014

friday

dzisiaj będziemy podobnie wyglądać:p



***
dobra, na chwilę się zagalopowałam we własnym umyśle ale już powracam.
historia nie może się powtórzyć, choć to jak widać mój własny, smutny film. 




13 grudnia 2014


tak bardzo nie chciałam tego weekendu, bo ja najczęściej myślę negatywnie (tak, pesymiści trafiają do piekła). ale wczorajszy jego początek - naprawdę był cudowny. będę to pewnie długo wspominać
nawet jak już wszystko się zmieni, a moje myśli zostaną napędzone przez te stałe, pochmurne.
ale ważne są chwile przecież, nimi warto się cieszyć. a ten wieczór był długą chwilą.

11 grudnia 2014

are we lost





znowu napadają mnie sprzeczne uczucia. znowu nie jestem pewna swego, 
znowu mam zbyt miłe sny, żeby były prawdziwe. 
ten weekend od jutra będzie wyjątkowo pełny, cieszę się głównie na kupowanie prezentów rodzinie,
reszty.. z wielorakich powodów mogłabym uniknąć.
ale jasne, po co. życie czasem lubi dać mi wszystko co najgorsze za jednym razem.

7 grudnia 2014

please don't strip my mind



robienie porządku w szafie słuchając jednocześnie płyty red hotów, sama nie wiem jakie uczucia mi przypomniało. 
chcę się stać nową, lepszą sobą, a mam przewidzenia, jakby przeszłość powracała. 
ale tylko trochę. nie była zła, ale kurczę byłam tak szczęśliwa, gdy mi się udało. teraz nie mogę tego zepsuć. 
to nic. nadal wiem, co chcę zdziałać i czym się zająć.

6 grudnia 2014




natłok zajęć i planów wyzwala we mnie pozytywne emocje, 
czuję się potrzebna, a robiąc wreszcie cokolwiek, zadowolona z siebie.
lubię spędzać czas z tymi, z którymi jest mi zwyczajnie dobrze i bezpiecznie.
i wreszcie mam ochotę mówić.

5 grudnia 2014

new way



zamiast tyle gadać i planować, powinnam zacząć działać.
to co nie wyszło, pozostawić w niepamięci.
teraz rozpoczną się zmiany, i szczerze nie mam na co narzekać.
przekonałam się sama, i chyba wiem co jest dla mnie najlepsze. przynajmniej na razie.
zamierzam zadbać trochę o własne potrzeby, samopoczucie, wygląd.
no i więcej tworzyć. naprawdę mam na to ochotę.
to brzmi trochę jak postanowienia noworoczne,
ale do tych jeszcze trochę, na razie to postanowienia na odrobinę szczęścia.

4 grudnia 2014

secret places







i don't need anything